Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. Uprawa ryżu już przed niemal 8000 lat! Chińscy chłopi już 7,700 lat temu uprawiali ryż na wschodnim wybrzeżu oraz stosowali techniki ochrony upraw przed pożarami i powodziami - na to wskazują najnowsze dowody cytowane przez chińskich i brytyjskich naukowców na łamach Nature. Geografowie odnaleźli przeróżne kościane, bambusowe i drewniane narzędzia rolnicze oraz duże ilości węgla drzewnego mniej [...]
Uprawa ryżu już przed niemal 8000 lat!
napisal: http://sinoteka.sinolog.pl/2007/10/02/uprawa-ryzu-juz-przed-niemal-8000-lat
Domena .asia wchodzi na rynek
napisal: http://sinoteka.sinolog.pl/2007/10/09/domena-asia-wchodzi-na-rynek
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. Domena .asia wchodzi na rynek 9 października regionalna domena .asia została oficjalnie oddana do użytku. Na razie prawo do rezerwowania nazw w domenie .asia będą miały firmy. Szerszej publice opcja umożliwiona zostanie w lutym 2008 roku. Prace nad stworzeniem domeny .asia przebiegały od roku 2000. Organizacja DotAsia oficjalnie jako pierwsza otrzymała prawo do rejestrowania domeny w połowie października [...]
Tajwan: rośnie liczba maltretowanych mężów
napisal: http://sinoteka.sinolog.pl/2007/10/18/tajwan-rosnie-liczba-maltretowanych-mezow
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. Tajwan: rośnie liczba maltretowanych mężów Na Tajwanie (台湾) rośnie liczba mężczyzn padających ofiarami przemocy domowej. W pierwszej połowie tego roku odnotowano 7,000 takich przypadków, co stanowi 21 procent ogólnej liczby ofiar - podaje tajwańskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych w opublikowanych niedawno statystykach. Dane wskazują, że w 2005 roku ofiarami przemocy w rodzinie padło 10,294 mężczyzn - 17 procent ogółu [...]
Hu Jintao nadal głównodowodzącym chińskiej armii
napisal: http://sinoteka.sinolog.pl/2007/10/22/hu-jintao-nadal-glownodowodzacym-chinskiej-armii
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. Hu Jintao nadal głównodowodzącym chińskiej armii Chiński prezydent Hu Jintao (胡锦涛) został dziś wybrany naczelnym dowódcą sił zbrojnych na drugą kadencję, podają oficjalne media. Hu, 64-letni przywódca Chin (中国), po raz drugi został szefem Centralnej Komisji Wojskowej (中央军事委员会) na dzisiejszym posiedzeniu nowo wybranych elit partyjnych w pekińskiej Wielkiej Hali Ludowej (人民大会堂), donosi agencja prasowa Xinhua [...]
Chińscy muzycy atakują wulgarny pop
napisal: http://sinoteka.sinolog.pl/2007/10/25/chinscy-muzycy-atakuja-wulgarny-pop
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. Chińscy muzycy atakują wulgarny pop Grupa konserwatywnych chińskich muzyków otwarcie potępiła pojawienie się w Internecie “wulgarnej” muzyki pop, która, jak mówią, zatruwa umysły młodych ludzi swoimi dziwnymi tekstami i “lubieżną tematyką”. Czterdziestu muzyków podpisało petycję wzywającą do bojkotu niezdrowej muzyki dostępnej on-line i obiecało naprawić smak muzyczny młodego pokolenia poprzez własną “znakomitą” twórczość. Muzycy powinni zwracać baczną uwagę [...]
Bilety na Olimpiadę 2008 w sprzedaży
napisal: http://sinoteka.sinolog.pl/2007/10/29/bilety-na-olimpiade-2008-w-sprzedazy
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. Bilety na Olimpiadę 2008 w sprzedaży Około 1,85 miliona biletów na Letnie Igrzyska Olimpijskie 2008 w Pekinie zostanie we wtorek wypuszczonych do sprzedaży w Chinach, ogłosili organizatorzy. Bilety będą dostępne na zasadzie “kto pierwszy ten lepszy”, sprzedaż rozpocznie się o godzinie 9 rano czasu pekińskiego i będzie trwała do wyprzedania zapasów. Kiedy po raz pierwszy sprzedawano bilety w kwietniu tego roku, [...]
Największa afera korupcyjna w Makau
napisal: http://sinoteka.sinolog.pl/2007/11/05/najwieksza-afera-korupcyjna-w-makau
Wpis pochodzi z serwisu Sinoteka. Największa afera korupcyjna w Makau Rozpoczął się największy w historii Makau (澳門) - gigantycznej enklawy hazardu - proces o korupcję. Były minister jest oskarżony o przyjęcie łapówek na sumę 100 milionów dolarów amerykańskich. Ao Man-long (歐文龍), były minister robót publicznych, ma w perspektywie 25 lat pozbawienia wolności, jeśli zostanie skazany. Oskarżyciele mówią, że Ao przyjmował łapówki w zamian za zatwierdzanie kontraktów [...]
Chiny - Sportowcy, o których warto wiedzieć
napisal: noreply@blogger.com (sinodrom)
Oto kolejne nazwiska sportowców z Chin, których warto kojarzyć:
- Yi Jianlian (ćĺťşč) â koszykówka (w Wikipedii i w NBADraft.net); otrzymał zgodę na znalezienie się w drafcie w 2007 roku. Warto również pamiętać, że pierwszym Chińczykiem w NBA był Wang Zhizhi (ç沝é ) (w Wikipedii), a nie Yao Ming.
- Wang Dalei (ç大éˇ) â piłka nożna; jest bramkarzem Shanghai United, którego chce kupić PSV Eindhoven za 800 000 euro. Biorąc pod uwagę, że ma dopiero 17 lat, możliwe że patrzymy na przyszłą gwiazdę.
www.google.cn.com
napisal: noreply@blogger.com (sinodrom)
Sinodrom melduje powrót.
W Virtual China piszą o stronie, na którą można trafić po wpisaniu www.google.cn.com. Wygląda mniej-więcej tak:
Jeżeli wasza przeglądarka przedstawia się jako polskojęzyczna (albo strona rozpoznaje numery IP), zobaczycie ten sam tekst po polsku. Pod nim pole do wyszukiwania oraz kilka linków (również po polsku).
O co chodzi?
Domena google.cn.com jest przykładem tego, jak można zarabiać wykorzystując nieetyczne metody (tu: wykorzystywanie dobrze rozpoznawanej nazwy google, podobieństwa adresu, oraz wykorzystując prawdopodobieństwo błędnego wpisania adresu przez internautę). Owa domena jest zaparkowana w firmie sedo.com i w naszym rozumieniu â nie posiada własnej wartościowej treści. Jest zaledwie zbiorem linków i reklam. Próba wyszukiwania czegokolwiek za pomocą wyszukiwarki znajdującej się na stronie nie przyniesie rezultatów.
Wykorzystywanie w ten sposób zaparkowanych domen jest nie do końca uczciwe, bo przeciętny użytkownik internetu nie rozumie co się dzieje, ale z drugiej strony na tyle sprytne, że można na tym zarobić, a w razie czego powiedzieć, że âniechcącyâ wykorzystywało się zbieżność adresową i przecież nie wykorzystywało tego w żaden szkodliwy sposób (bo cóż drobne reklamy, skoro strona była zaledwie zaparkowana i trzymana tylko po to, by ostatecznie w dobrym geście oddać tenże adres prawowitemu właścicielowi, czyli google?;) ).
Tak czy inaczej google.cn.com nie należy do google.com i jest fakeâiem.
Postanowiłem zobaczyć co ciekawego można znaleźć szukając google.cn.com w google. Otóż adres google.cn.com pojawia się na liście nieprawdziwych adresów googlopodobnych z Google Operating System: Fake Google Belarus Homepage (patrz w komentarzach), a tak poza tym, to pojawia się de facto tylko, gdy autor danego tekstu miał na myśli adres google.com.cn i napisał go przestawiając ostatnie dwa człony w pomyłce. Tak więc wniosek prosty â skoro ludzie z branży potrafią się pomylić, to co dopiero zwykły śmiertelnik?
W Virtual China głównym punktem ekscytacji całą sytuacją było to, że wśród linków wyświetlanych na tej stronie, pojawił się odsyłacz âcall girl shenzhenâ. Nie mogę powiedzieć jak jest na pewno, ale najprawdopodobniej jest to prosty zabieg wykorzystujący:
- geolokalizację (to samo, co sprawia, że my widzimy tekst po polsku),
- automatyczne generowanie słów z jakiejś puli (być może system zapamiętuje wpisywane w polu wyszukiwarki słowa, a później wykorzystuje je przy wejściach kolejnych gości z podobnej grupy â np. z tego samego kraju, mówiących w tym języku itp.)
W praktyce wyglądałoby to następująco: jakiś osobnik który jest w Chinach wpisuje adres google.cn.com (przez pomyłkę, lub jest Amerykaninem, który zakłada, że wszystkie adresy kończą się na .com;) ), widzi jakąś dziwną stronę niepodobną do standardowej strony googleâa, ale myśli â no tak, chińska wersja (albo myśli, dobra to nie google, ale chociaż to wypróbuje), wpisuje shenzhen, bo chce się czegoś o tym miejscu dowiedzieć. Wyniki są oczywiście bezużyteczne, lub ich nie ma, więc daje sobie spokój, ale słowo shenzhen jest zapamiętane przez system i zostanie wyświetlone przy następnej wizycie osoby z Chin. Żeby dany link bardziej przyciągał wzrok â dodane jest âcall girlâ â seks zawsze poprawia klikalność linka â no i jest jak jest! Szkoda, że nikt VC nie pokwapił się żeby wejść na tamten link, bo jestem niemal przekonany, że nic z panienkami na telefon w Shenzhen nie miał wspólnego.
Ścieranie kurzu...
napisal: noreply@blogger.com (sinodrom)
Myślę, że nie potrzeba zbyt wielkiej spostrzegawczości by dostrzec, że mój blog zarasta kurzem.
Jestem mało asertywny, więc będę się tłumaczył: nauka (no dobrze, kłamię), znudzenie materią, którą się zajmuję (niestety prawda), gdzieś tam widmo sesji (też prawda) i... przygotowania do sierpniowego wyjazdu do Chin. Tak, tak â Sinodrom zmieni na rok świetlny galaktykę, w której będzie przebywał. Mam nadzieję, że nie skończę w Czarnej Dziurze...
Potraktujcie więc ten wpis jako zaznaczenie mojej obecności i â jeżeli są faktycznie jednostki zainteresowane moją gadaniną â to mam nadzieję, że jeszcze tu wrócą.
Jak pójdzie mi z pisaniem w przyszłości, pozostanie tymczasem kwestią nie rozstrzygniętą.